środa, 18 grudnia 2013

Ewelina Lisowska - W stronę słońca.

Złap mnie za rękę, 
na koniec mapy zabierz mnie
Przynieś mi tęcze 
ja z tobą znowu latać chcę.
I poruszamy znów powietrze
Gdy razem rozpędzamy się 
Dotykiem zaginamy przestrzeń
Mamy co chcemy siebie mamy więc
W tym całym zwariowaniu serc 
I w całym tym szaleństwie dobrze wiem
Nie zatrzyma nas już nic nic nic 

Ref. 
Rozpędzeni prosto w stronę słońca 
Zatraceni w sobie tak bez końca
Zaliczamy dziś te wszystkie stany
Bez grawitacji pędząc w nieznane
Mrugnij a pofruną szyby z okien
Rozpalamy znowu tu nasz ogień
Każda chwila jest wiecznością
Kiedy miłością podbijamy kosmos

To takie proste, kochamy każdy dzień i noc
Żyjemy mocniej i ciągle uciekamy stąd
W tym całym zwariowaniu serc 
I w całym tym szaleństwie dobrze wiem 
Nie zatrzyma nas już nic 

Ref. 
Rozpędzeni prosto w stronę słońca
Zatraceni w sobie tak bez końca
Zaliczamy dziś te wszystkie stany
Bez grawitacji pędząc w nieznane
Mrugnij a pofruną szyby z okien
Rozpalamy znowu tu nasz ogień
Każda chwila jest wiecznością
Kiedy miłością podbijamy kosmos

Zobacz miłością podbijamy kosmos 

Rozpędzeni prosto w stronę słońca
Zatraceni w sobie tak bez końca
Zaliczamy dziś te wszystkie stany
Bez grawitacji pędząc w nieznane
Mrugnij a pofruną szyby z okien
Rozpalamy znowu tu nasz ogień
Każda chwila jest wiecznością
Kiedy miłością podbijamy kosmos

Rozpędzeni tak, w stronę słońca 
Znów podbijamy kosmos
Rozpędzeni tak, w stronę słońca
Znów podbijamy kosmos
Mrugnij a pofruną szyby z okien 
Rozpalamy znowu tu nasz ogień 
Każda chwila jest wiecznością, 
Kiedy miłością podbijamy kosmos

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz